W  dzisiejszym artykule z serii wpływu technologii na życie człowieka, wraz z Panem Dariuszem Frejnagel spróbujemy odpowiedzieć na pytanie „Technologia – wróg rynku pracy czy sprzymierzeniec człowieka?”. Już w dniu dzisiejszym jesteśmy w stanie przewidzieć,  w jaki sposób rozwój technologii przyczyni się na nasze życie na przestrzeni nadchodzących lat, tworząc naszą codzienność, która do tej pory była tylko inspiracją reżyserów filmów science fiction.

 

W jakim stopniu technologie IT wpływają na zanikanie lub zmianę specyfiki niektórych zawodów?

Dariusz Frejnagel (AY Prime.ayprime.pl) odp:

 

Na to pytanie jest prosta odpowiedź i mógłbym odpowiedzieć bardzo krótko – w niewyobrażalnie wielkim stopniu! Spróbuję jednak minimalnie rozwinąć tę tezę. W ciągu ostatniego ćwierćwiecza procesory stały się 1000 razy szybsze. Według Urlicha Eberla, w trakcie kolejnych 25 latach ich szybkość wzrośnie o drugie tyle. Tysiąckrotnie zwiększy się też objętość dysków, ich moc i szybkość transmisji danych, a to wszystko w cenie obecnych komputerów. Jeszcze całkiem niedawno nikt z nas nie znał takich terminów jak: komunikacja cyfrowa, komputery kwantowe, nanotechnologia czy sztuczna inteligencja zatem czy można kwestionować to, że rozwój technologii IT nie zmieni przyszłości? Można, ale po co zaprzeczać nieuniknionemu…

 

Abdul Razack jest szefem dużych danych i analiz w InfoSys. Wierzy, że sztuczna inteligencja wpłynie na zmianę miejsca pracy w przyszłości. Firmy takie jak Toyota już poczyniły ogromne inwestycje w sztuczną inteligencję, aby bardziej precyzyjnie podejmować decyzje, a inne muszą podążać za ich przykładem.

Nadchodzący wiek samochodów bez kierowcy będzie miał szerokie implikacje dla przyszłego krajobrazu robotniczego. „Firmy ubezpieczeniowe i warsztaty samochodowe zmniejszą się” – mówi prof. Rodney Culver Hill z Texas  A & M University. Ten sam profesor twierdzi, że „Spodziewany jest ogromny niedobór lekarzy” co skutkować będzie dalszym rozwojem telemedycyny (już dostępna w aplikacjach takich jak Doctor on Demand), ale technologia pójdzie dalej. Już pracuje się nad aplikacją, która bez lekarza czy e-lekarza postawi Ci diagnozę i da zalecenia względem leczenia. Według Thomasa Freya z think tanku DaVinci Institute, w ciągu dwóch dekad największa internetowa firma na świecie będzie „firmą edukacyjną, o której jeszcze nie słyszeliśmy”. Zatem – znikną zapotrzebowania na nauczycieli.

 

Hamza Bendemra, inżynier naukowy w Wyższej Szkole Inżynierii i Informatyki w Australijskim Uniwersytecie Narodowym, powiedział, że lotnictwo komercyjne dostrzeże znaczące zmiany dzięki przełomom w napędach odrzutowych i inteligentnych „samoleczących samolotach” materiałach. Uważa on, że postępy w oprogramowaniu najprawdopodobniej sprawią, że piloci przestaną być nam potrzebni już w 2045 r., a latanie stanie się hobby, a nie zawodem – tak samo jak dzisiaj jeździmy konno dla zabawy, a nie dla transportu. Mega bogaci z 2045 r. mogą mieć samoloty z napędem typu scramjet, które mogą kilkakrotnie przełamać barierę dźwiękową i spowodować lot Londyn-Sydney, trwający mniej niż godzinę

 

Philip Branch z Swinburne University of Technology oświadczył, że do roku 2045: „Analizator fal mózgowych Doc Brown zostanie udoskonalony, dzięki czemu telepatia stanie się możliwym do zastosowania interfejsem sieciowym. „Ta technologia jest zaskakująco zaawansowana. Od pewnego czasu można kontrolować maszyny za pomocą kontroli mózgu”. Kontynuował, że będziemy mieli soczewki kontaktowe widziane w Torchwood, które transmitują wszystko, co widzi użytkownik.

 

E prawnik, E lekarz, E kierowca, E budowniczy i można tak wymieniać i wymieniać…. Ja jednak niezmiernie liczę na to, że wspomniany już Branch stwierdzając jak niżej będzie miał rację: „Branch nie jest jednak przekonany, że przełom technologiczny, który obserwowaliśmy w ciągu ostatnich trzech dekad, będzie kontynuowany. Być może połączenie ekonomicznej, społecznej i ekologicznej apokalipsy spowoduje, że upadek istniejącej infrastruktury i telekomunikacji powróci do ołówka i papieru lub czegoś jeszcze bardziej prymitywnego bliższego nam – ludziom”.

Liczę na to, że mając w chwili obecnej wszelkie ku temu narzędzia w postaci chociażby zbieranej przez wieki wiedzy, technologii, filozofii, teorii edukacji, mechaniki kwantowej, teorii strun, socjologii i psychologii – możemy poprawić nasze błędy i na nowo zdefiniować model globalnej świadomości i zrównoważonego rozwój inteligentnych istot, którymi pozostaniemy my – ludzie. Bardzo mocno trzymam kciuki za to, że się opamiętamy i nastąpi nagły wzrost świadomości ludzkości, która powinna technologię wykorzystywać na własne potrzeby a nie przeciwko nam.